Nawigacyjne menu
DRAU

DRAU

  • Autor: Jarek
  • Data spłynięcia: 20 Cze 2005
  • Kategoria:
  • Adres: lienz
Opis wg Wildwasser in Osttirol)

Rzeka górska
Ujście do Dunaju

Drau ma źródła we włoskich Dolomitach wysokości około 1200 m. Woda przybiera bardzo szybko dzięki licznym dopływom. Po 50 kilometrach w okolicy miasta Lienz do Drau wpływa Isel. Od tego miejsca Drau jest już tylko rzeką wędrowną. Wskutek licznych odprowadzeń wody jej ilość w górnym biegu zostaje w sposób znaczny zredukowana, tak że płynięcie przy normalnych stanach wody jest w zasadzie możliwe dopiero od km 299 (wg DKV).

 

Odcinek Thal/ Assling do ujścia odpływu z elektrowni w Amlach

 

Długość: 6 km
Trudność : WW IV do III
Wodowskaz:

Brak wskazań po deszczach i wiosną po śnieżnej zimie naprawdę warto spróbować.

Wsiadanie : tereny zielone Thal /Assling- most przy pływalni
Wysiadanie : przy dopływie Gailitz


Na początku Drau wije się wśród pięknego krajobrazu. Od Klarwerk trudności zaczynają wzrastać, nigdy jednak nie jest trudniej niż WW III+(IV. Należy uważać na kilku stromych stopniach, które wprawdzie wyglądają na nieszkodliwe ale potrafią dać się we znaki. Mogą tez pojawić się drzewa. Aż do 2 jazów które widać z drogi i w każdym wypadku należy je obnieść (droga rowerowa po prawej stronie), następują zblokowania i kilka zjazdów. Odtąd umiarkowanie trudno aż do dopływu z elektrowni. Ponieważ cały odcinek rzeki widać z drogi, można stwierdzić czy jest wystarczająco dużo wody do płynięcia.

Odcinek od ujścia odpływu z elektrowni w Amlach do połączenia z Isel.

 

Długość: 5 km
Trudność : WW III
Wodowskaz:

Falkensteiweg; MW 80 cm, przy wysokiej wodzie trudno znaleźć cofki do zatrzymania.

Wsiadanie : przy dopływie z elektrowni
Wysiadanie :

najlepiej przy moście pomiędzy dzielnicami Lienzu; Peggetz i Tristach po stronie Tristach.


To klasyczny odcinek Drau, spływalny prawie cały rok. Idealny odcinek treningowy z kilkoma miejscami do zabawy. Przy ujściu wody z elektrowni przynajmniej raz dziennie jest wystarczająca ilość wody. Kilka małych fal i świetne miejsce do zabawy około 150 m od wodowskazu Falkensteiweg zachęcają do płynięcia. Wiosną poziom wody jest z reguły dobry, latem i później pomiędzy 11 a 13 i po 17-tej. Najlepiej pytać na miejscu.

Mój komentarz:

Drau płynęliśmy w czerwcu 2005 roku od mostu (ok. 2 km powyżej) Thal do Lienz, przy stanie wody 50 cm w Falkensteiweg. Należy tu wyjaśnić, że wodowskaz ten jest tak naprawdę miarodajny tylko dla odcinka poniżej ujścia elektrowni Amlach. Na skutek wybudowania tej elektrowni część wody Drau jest prowadzona podziemnymi tunelami od Strassen (km 324 wg DKV), aż do Amlach. W korycie pozostawione jest niezbędne minimum odpowiadające stanowi 50 cm w Falkensteiweg (gdy elektrownia nie pracuje). Gdy elektrownia pracuje stan wody waha się w granicach 70-80 cm i wg naszych obserwacji, ma to miejsce w godzinach dopołudniowych. Maksimum wody jest około godziny 12. Odcinek powyżej Amlach da się płynąc przy stanie 50 cm, choć jest dość kamieniście.

 

My zaczynaliśmy trochę wyżej przy małym mostku ze znakiem ostrzegającym przed spływaniem jazów.

 [youtube http://www.youtube.com/watch?v=5TN5v1jjXBw&w=375&h=305]

Do Thal rzeka płynie szybko jak potok górski, spotykamy tez jeden dość wysoki jaz, do spłynięcia przy tym stanie wody. Przy wyższym może być niebezpiecznie ze względu na silny odwój. Wtedy znaki ostrzegające są jak najbardziej adekwatne.


Zaraz za mostem przy pływalni w Thal spotykamy ciekawą esownicę. Przy tym stanie wody WW III.


Jazy widoczne z drogi przy stanie 50 cm można spokojnie spłynąć. Przy wyższej wodzie są na pewno niebezpieczne odwoje.

[youtube http://www.youtube.com/watch?v=sx8Ej_chS0w&w=375&h=305]
 [youtube http://www.youtube.com/watch?v=wRWXB27JTl4&w=375&h=305]

Obnoszenie po prawej ścieżką rowerową jest dość uciążliwe, szczególnie ze względu na wysokie mury otaczające koryto rzeki w rejonie jazu. Dlatego pontoniarze wymyślili nową niezwykle skuteczną metodę spływania w stylu kanadyjkarzy. Jedynym minusem jest to , że część załogi musi iść brzegiem.


Pozostałe przeszkody i spadki są do spłynięcia bez konieczności wcześniejszego rozeznania.

Za ujściem elektrowni rzeka traci swój pierwotny charakter i przypomina kanał ale przy spuście wody z elektrowni jest bardzo ciekawie. Mimo że odcinek ten nie jest szczególnie atrakcyjny krajobrazowo, oferuje wiele regularnych bloków skalnych i piękne miejsca zabawowe.


Jeżeli natomiast elektrownia nie pracuje,to szkoda na ten odcinek czasu. My płynęliśmy tam po 17, gdy elektrownia nie pracowała.

Reasumując bardzo ciekawy górny odcinek , wskazana jest jednak nieco większa woda niż 50 cm. Gdy jej nie ma trzeba poczekać na spust wody z elektrowni i szlifować technikę na dolnym odcinku.

 

 

Komentarze I Galeria I Rzeki

Dodaj odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *