Nawigacyjne menu
GLENNER

GLENNER

  • Autor: Jarek
  • Data spłynięcia: 26 Cze 2006
  • Kategoria:
  • Adres: Pitasch
Opis rzeki wg. www.kajaktour.de

Glenner – po staro romańsku Glogn , jest interesującą dziką rzeką z 2 relatywnie krótkimi przejezdnymi odcinkami. Kto szuka katarakt o sportowym charakterze ,silnej wody i szybkiego prądu, będzie miał tutaj dobra zabawę. Rzeka leży w najbardziej zachodniej części Kantonu Graubünden, ok. 40 kilometrów na zachód od miasta Chur. Aż do końca maja do Glenner można dojechać tylko od wschodu od strony Chur. Od 1 czerwca otwierana jest przełęcz Oberalp koło Andermatt, co umożliwia dojazd z północnego zachodu od strony Lucerny.

Glenner ma swoje źródła przy granicy z prowincja Tessin w górach na wysokości ok. 3100 m, następnie przepływa piękną dolina Lumnezia i uchodzi przy mieście Ilanz do Vorderrhein. Rzeka przez tysiąclecia wyżłobiła w górnym odcinku wąwóz w czarnych skalach. Dlatego szczególnie przy topnieniu śniegów i opadach deszczu woda ma ciemne zabarwienie. Najczęściej przepływa się dolny łatwiejszy odcinek Glenner w połączeniu z płynięciem Vorderrhein do Versam. Ale także mniej znany górny odcinek, choć bardziej uciążliwy warty jest zwiedzenia.

Aktualny stan wody I możliwość przejazdu Glenner można sprawdzić na http://www.infosport.ch/kanu/levels/navlevel.htm. Najlepsza pora roku na przejazd jest okres topnienia śniegów ,czyli najdalej do sierpnia.

Najbliższe kempingi znajdują się w Trun i krotko przed Flims. Szczególnie ulubiony przez kajakarzy jest kemping w Trun („TCS-Camping Trun”).

Odcinek: Górne Glenner
Most powyżej Vrin – Most Surin
Długość i trudność : 6 km WW IV-IV+(X)
DKV-km: km 6 – km 12
Przejezdność : Prawie cały rok
Ocena krajobrazu : 2

Górne Glenner można osiągnąć tylko jedną drogą. Prowadzi ona z południowo – zachodniego krańca miejscowości Ilanz w kierunku na Lumbrein i wartego obejrzenia Vrin. Droga prowadzi stromo pod górę jest coraz gorsza i węższa. Podczas jazdy nie ma możliwości oglądania rzeki, która leży w głęboko wciętej oddalonej od drogi dolinie.

Aby dotrzeć do punktu startu należy kilkaset metrów powyżej Vrin skręcić stromo w dół wąską asfaltową drogą ,aż do małego mostku. Patrząc w górę rzeki widzimy bystrze zakończone spadkiem pod mostkiem. Choć widoczność jest ograniczona a rzeka zaraz znika w następnym wąwozie daje to dobre wyobrażenie o charakterze rzeki na tym odcinku. Kajaki najlepiej zwodować z łąki po przeciwnej stronie rzeki.

Płynąć najlepiej w niezbyt dużych grupach, gdyż cofki na rzece są naprawdę niewielkie. Rzeka ma tu spadek około 40 promili.

Następnie rzeka wpływa do częściowo otwartego wąwozu z wysokimi skalnymi ścianami. Od tego momentu opuszczenie rzeki jest możliwe tylko poprzez uciążliwe przewleczenie sprzętu łąkami wysoko aż do drogi.

W rzece na przemian spotykamy spadki , katarakty i ciasne zablokowane przejazdy. Trudności odcinka to około WW IV. Uwaga : Po 2 kilometrach w wąskim wąwozie leży w poprzek zwalone drzewo ,które jednak przy średnim stanie wody da się ominąć ( stan z lata 2002). Przed drzewem po lewej stronie znajduje się mała cofka.

Mniej więcej w 1/3 odcinka po wyjściu z wąwozu rzeka nieco się rozszerza i następują bardziej strome, ale za to lepiej widoczne spadki (patrz zdjęcia poniżej).

Następuje bardziej otwarty odcinek z licznymi cofkami, dający możliwość dobrej zabawy.

Stały spadek i dobre zablokowania decydują o sportowym charakterze rzeki.

W górnym odcinku rzeki widzi się jedynie pojedyncze domy I szczyty otaczających gór.

Po około 4 kilometrach pojawia się stosunkowo nowy betonowy most. Uwaga, tutaj należy wysiąść przed następującym nieprzejezdnym odcinkiem. Można by co prawda popłynąć jeszcze kawałek, ale następujący za mostem odcinek wysokich spadków bardzo utrudnia zatrzymanie się przed nieprzejezdnym wąwozem. Wyjście bezpośrednio przed nim jest bardzo trudne i wymaga sprzętu alpinistycznego. Obnoszenie z mostu około 500 m ścieżką po lewym brzegu do tartaku, a następnie przez łąki do rzeki. Podobno można tez obnosić po prawej stronie. Od ponownego miejsca startu wcięta głęboko rzeka z zarośniętymi brzegami wysokimi skałami i ciasnymi zakrętami oferuje trudności do WW III. Przy następnym moście drogowym należy zakończyć płyniecie.

Jest co prawda możliwe płynięcie jeszcze 2 km przy trudności (WW V), aż do nieprzejezdnego wąwozu ,ale opuszczenie rzeki wymaga pokonania 80 m ściany co jest możliwe tylko przy użyciu specjalistycznego sprzętu.

Do mostu docieramy droga nieco powyżej Lumbrein skręcając z drogi Lumbrein-Vrin w kierunku miejscowości Surin.

Mimo niezbyt pochlebnego opisu zamieszczonego w Kanumagazin , uważamy ze jest to odcinek godny polecenia. Rzeka płynie w malowniczej dolinie, ma zmienny charakter i oferuje dużo dobrej zabawy na wodzie.

Odcinek: Dolne Glenner
Pitasch – Ilanz
Długość i trudność : 6,5 km WW IV-II
DKV-km: km 23,3 – km 29,8
Przejezdność : Cały rok
Ocena krajobrazu : 2-3

W przeciwieństwie do górnej Glenner dojazd do rzeki następuje nie z drogi prowadzącej z Ilanz do Lumbrein i Vrin , ale z drogi powyżej Ilanz w kierunku Vals .

Już przy przejeździe do miejsca startu można rzucić okiem na rzekę. Największe trudności spotykamy w górnej części odcinka w rejonie mostu, aż do końca galerii przeciwlawinowych. Także dalej należy mieć oczy szeroko otwarte, gdyż zarówno w rzece jak i na brzegach pozostały resztki betonowych bloków i żelastwa po budowie galerii przeciwlawinowej. Mogą nas spotkać niespodzianki ale nie powinno to zniechęcać do płynięcia.

Punkt wsiadania znajduje się 600 m powyżej wspomnianych galerii , przy odgałęzieniu w kierunku Pitasch poniżej wysokiej na 4,5 m jazu – tamy. Tutaj tez jest możliwość zaparkowania samochodu. Sam jaz jest raczej niespływalny a obnoszenie też jest bardzo problematyczne.

Po starcie początkowo łatwa jazda pomiędzy żwirowymi ławicami. Krotko przed następnym mostem drogowym trudności wzrastają do WW IV, przy czym najtrudniejsze miejsca mniej lub bardziej uciążliwie ale można obnieść. Ten odcinek ze „szczeliną” – najtrudniejszym miejscem na dolnej Glenner można wcześniej obejrzeć z drogi jadąc do punktu startu. Sama „szczelina” na skutek zmian na rzece nie jest już taka wąska jak kiedyś. Nie oznacza to wcale ,że woda nie pokazuje swojej siły. Należy uważać na boczna wodę powrotną, która wciąga kajakarza z powrotem. Dlatego należy to miejsce przy spływaniu ubezpieczyć. Potem krótko jest łatwiej, aż do 500 m odcinka przy galerii przeciwlawinowej (WW IV – zdjęcie poniżej).

Za galerią rzeka rozszerza się i płynie w żwirowym korycie. Potem trudności krotko wzrastają do WW III by za następnym mostem drogowym spaść ponownie do WW II. Także tutaj Glenner oferuje piękną dziką wodę.

Około 200 m przed ujściem Glenner do Vorderrhein znajduje się most drogowy przy wschodnim krańcu miejscowości Ilanz, gdzie po prawej można zakończyć płynięcie. Droga prowadzi dalej miedzy innymi do Versam. Krótko przed mostem ,spotykamy jaz z bloków skalnych, przeważnie spływalny ,ale istnieje możliwość utknięcia. Dlatego lepiej zawczasu go obejrzeć , zwracając uwagę na sterczące stalowe elementy. Pomiędzy jazem a mostem biegnie równolegle do rzeki ulica gdzie istnieje możliwość zaparkowania samochodów.

Często przejazd Glenner łączy się z płynięciem Vorderrhein do Versam. Mamy wtedy około 10 kilometrów otwartej rzeki o trudności WW II-III. Po kilku kilometrach spotykamy Surf-City´ (nadal ) piękne miejsce do zabawy. Także tutaj na lewym brzegu możliwość zakończenia płynięcia.


Mój komentarz:

 

Dolny odcinek Glenner Do Ilanz pływaliśmy po koniec czerwca 2006,przy niskim stanie wody na wodowskazie w Castrinch (przed mostem w Ilanz) przepływ wynosił około 9 m3. Mimo niskiego stanu dało się płynąć nie tylko kajakami ale i pontonem.

My zaczynaliśmy kilkaset metrów za Pitasch przy charakterystycznym dużym kamieniu w nurcie. Teoretycznie płyniecie dolnego Glener można zaczynać około 3 km wyżej w Uors na dopływie Glenner – Valserrhein, ale mamy wtedy do pokonania 2 nieprzejezdne jazy i długą 600m przenoskę. Szczegóły można znaleźć na www.raft.cz albo www.kanubern.ch

Za tym miejscem przemawia dość obszerne pobocze i bardzo wygodne dojście do rzeki. Jest to praktycznie pierwsze możliwe miejsce do zatrzymania samochodu za galerią lawinową (jadąc w górę rzeki po prawej stronie drogi).

Po starcie mamy kilkaset metrów w miarę spokojnej wody w żwirowym korycie, aż do zakrętu w prawo za którym rzeka przepływa pod mostem.

 [youtube http://www.youtube.com/watch?v=Qc9gDZBzZRE&w=375&h=305]

Za mostem mamy kilkadziesiąt metrów dość spokojnej wody, po której rzeka wpływa w skalną rynnę (tzw „szczelinę”) zakończoną dość wysokim spadkiem. Widoczny w nurcie kamień na końcu rynny, rzucał mocno na prawo na skały co groziło wywrotką.

Za „szczeliną” mamy kilkaset metrów pięknej rzeki z kamieniami i odwojami, gdzie naprawdę trudno wybrać najlepszą drogę.Trudność całego tego odcinka to około WW IV.

[youtube http://www.youtube.com/watch?v=IyYebhcIfNE&w=375&h=305]

Potem koryto się rozszerza, a spadki maleją.Cały czas mamy jednak żywą , technicznie bardzo ciekawą wodę z licznymi miejscami do zabawy.

Mimo , że stan wody był niski i miejscami było bardzo ciasno dało się płynąć nawet na pontonie.

Ostatnie 2 km to juz dość spokojna woda o trudności nie większej niż WW II.Spływ kończymy przy moście za Ilanz, przy czym w zależności od stanu wody można próbować spływać kamienną tamę za wodowskazem. Przed wodowskazem po prawej mamy rampę do wynoszenia pontonów.Można też płynąć dalej i około 200 m za mostem osiągamy Vorderrhein .

Reasumując , bardzo piękny fragment rzeki, klasyka kajakarstwa górskiego , wart wielokrotnego spływania. Ma też niezaprzeczalne walory szkoleniowe, przy czym jest bardzo bezpieczny. Rzeka płynie w najtrudniejszych fragmentach blisko drogi, więc bez trudu można założyć asekurację.

Górnego odcinka Glenner, opisanego na samym początku strony ani nie płynęliśmy ani nie oglądaliśmy. Naszym zdaniem przy tak niskiej wodzie szansa na możliwość spłynięcia górnego Glenner od Vrin była naprawdę niewielka.

 

Dodaj odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *