Kategorie
Blog Najnowsze

Rzeka Główna

niezwykle ciekawa i różnorodna rzeczka kończąca swój bieg w północnej części Poznania

Kontynuując tradycje wczesnowiosennych spływów w okolicy Poznania, wybraliśmy rzekę Główną.Trasa dość ambitna , bo od zapory Jeziora Kowalskiego do  Mariny nad Warta w Czerwonaku. Droga około 14 km wodą ponad 20 z tego ostatnie 7 km Wartą. W sumie prawie 6 godzin płynięcia z przerwami na przenoszenie sprzętu na jazach.

Stan wody był też zachęcający  bo na wodowskazie w Wierzenicy  wynosił 136 cm czyli na granicy stanów  średnich i wysokich.

Zapora na Jeziorze Kowalskim to bardzo ciekawa budowla agrotechniczna. Woda przelewa się olbrzymim lejem z poziomu jeziora,  a następnie  wypływa kanałem pod nasadą wału.

Lej przelewowy
Lej przelewowy

 

Rampa obsługowa – dojście do leja przelewowego

 

Michał i Kuba oglądają kanał wylotowy

Najciekawszy odcinek rzeki  zaczyna się właśnie  za zaporą, płyniemy przez las, mamy zwalone drzewa , i  małe progi zwalniające . Ten pierwotny  odcinek rzeki kończy się za mostem drogowym szosy Swarzędz – Wierzonka.

Most drogowy Swarzędz – Wierzonka, Jarek Gruszecki

Potem, aż do Bogucina mamy  odcinek biegnący łąkami  często przy stawach rybnych, podpietrzany  jazami wymagającymi przenoszenia. Występują także pojedyncze zwalone drzewa. Na jednym z nich Jarek Gruszecki tak bardzo starał się pomóc innym , ze sam zaliczył kabinę.

Za stawami w Bogucinie wpływamy znowu w ciekawy zalesiony odcinek mimo że tak naprawdę jesteśmy w centrum miasta. Niewiarygodne ale przy moście ruchliwej  drogi 92 spotkaliśmy brodzące  w rzece stado saren.Dalej przepływamy przez tereny zakładów przemysłowych przy ulicy  Gnieźnieńskiej a przed zakładami Beiersdorfa ( dawna Pollena- Lechia) rzekę przegradza krata. Trzeba wcześniej ( najlepiej poprzedniego dnia umówić się na konkretna godzinę) zadzwonić do ochrony zakładów i nie ma problemów  aby podnieść  kratę na czas płynięcia .

Za ulica Gdyńską rzeka wyraźnie  przyspiesza, spływamy 1,5m jaz  a następnie skanalizowanym fragmentem  przez park dopływamy do ulicy Hlonda

Skanalizowany odcinek z dużym spadkiem
Jarek Gruszecki w basenie za rynną
Kuba przed mostem – ul.Hlonda ( Nowe Zawady)

Za mostem rzeka nabiera znowu  pierwotnego charakteru , meandrując pomiędzy zaroślami  uchodzi do Warty.

Most Lecha zaraz za ujściem Głównej do Warty

Stąd już tylko  dobre pól godziny płynięcia do Mariny w Czerwonaku.

Tuż przed mariną, w oddali komin elektrociepłowni w Karolinie

 

Wszyscy byli zadowoleni a to  co najciekawsze można obejrzeć na krótkim filmie poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.