Kategorie
Blog Najnowsze

Głuszynką z Głuszyny

czyli kontynuacja inauguracji

Kontynuując niedokończony inauguracyjny etap z początku tygodnia rozpoczęliśmy płyniecie od mostu w Głuszynie za którym już po kilkudziesięciu metrach napotkaliśmy pierwsze zwałki.

Dorota przed zwałka w głębi most w Głuszynie

Dalej aż do mostu na drodze Głuszyna- Babki mamy ciągle pojedyńcze zwalone drzewa pod którymi albo da się przepłynąć albo przez które trzeba przeciągać sprzęt.

Przed mostem drogowym

Pod mostem mamy niewielkie bystrze a zaraz za nim wpływamy na piękny prawie dziewiczy ponad kilometrowy odcinek rzeki. Nie jest on co prawda tak piękny jak ten pomiędzy jeziorem Borowieckim a Kamionkami niemniej naprawdę robi wrażenie. Najpierw płyniemy przez tereny łąkowe z pojedynczymi zwalonymi drzewami ….

Odcinek łąkowy

…potem wpływamy do uroczego leśnego wąwozu, gdzie zwałki stają się naprawdę imponujące.

Jarek przy zwałce
W sercu wąwozu

Ostatnie imponujące zwałowisko mamy zaraz za mostem na ulicy Ożarowskiej

Dorota pod drzewami

Potem mamy jeszcze dość przyjemny fragment rzeki gdzie po lewej mijamy stadninę koni z wodopojem

Niestety za kolejnym zakrętem w prawo przestaje być malowniczo bo zblizamy się do nowo powstałego i ciągle rozbudowywanego osiedla w Czapurach

Rzeka w miarę ładna ale okolica niestety już nie

Wkrótce docieramy do ruin jazu który przy wysokiej wodzie można próbować spływać kajakiem, w przypadku SUP a , przy każdym stanie wody konieczne jest przeniesienie sprzętu .

Przenoszenie sprzetu przez jaz

Kolejny charakterystyczne miejsce to most drogowy w Czapurach za którym rzeka wyraźnie przyspiesza. Pod samym mostem mamy przeszkody i niewielkie bystrza .

Pod mostem w Czapurach

Rzeka wpływa w niewielki wąwóz z szybkim nurtem i bystrzami. Ten odcinek jest na pewno ciekawy przy wyższej wodzie umożliwiającej spływanie na bystrzach. My niestety tego szczęścia nie mieliśmy i więcej było maszerowania i przeciągania sprzętu niż radości z płynięcia.

Dorota w końcowym fragmencie wąwozu.

W końcowym fragmencie wąwozu woda staje się głębsza a nurt się uspokaja – dopływamy do Warty

Ujście Głuszynki do Warty

Zostało nam jeszcze 5 km spokojnego płynięcia i podziwiania widoków. Przy szybkim nurcie rzeki zajęło to niecałe 40 minut i zadowoleni zakończyliśmy płyniecie na plaży miejskiej w Luboniu

Już na Warcie
Podziwiamy piękne widoki
Koniec płynięcia – plaża w Luboniu

Mimo niskiego stanu wody ten odcinek Głuszynki w połączeniu z Wartą okazał się zdecydowanie przyjemniejszy do płynięcia niż poprzedni. Tak naprawdę problemy były tylko przed ujściem do Warty.

Reasumując w miarę przyjemny odcinek , może warto jeszcze raz spróbować przy zdecydowanie wyższym stanie wody, wtedy końcowy wąwóz przed ujściem do Warty może być naprawdę ciekawy dla SUP- ów.

Więcej zdjęć z przepłyniętego odcinka można zobaczyć tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.