Kategorie
Blog

RADEW z Nosowa

to jeden z piękniejszych odcinków tej rzeki na którym możemy spotkać dość liczne zwalone drzewa

Radew, największy dopływ Parsęty ma długość 85 km, z czego 50 km dolnego biegu to szlak kajakowy. Rzeka jest bardzo malownicza, urozmaicona, praktycznie na całej swojej długości przepływa przez tereny zalesione. Oprócz krańcowo uciążliwego górnego odcinka powyżej Mostowa nie jest specjalnie trudna. Wyjątek stanowi ciekawy ok. 7 km odcinek z Nosowa

Wygodne miejsce wodowania znajdziemy przy moście na terenie przyległym do Pałacu w Nosowie . Miejsca na zaparkowanie samochodu nie ma zbyt dużo, ale przy większej ilości samochodów można próbować uzyskać zgodę na parkowanie na terenu pałacu – podobno właściciel jest bardzo życzliwy w stosunku do kajakarzy.

Samochód zaparkowany,sprzęt wyładowany

Wąska ścieżka od mostu prowadzi do wygodnej zatoczki z wiatą gdzie spokojnie można zwodować sprzęt.Dla Darka i jego syna Maxa był to SUP-owy debiut na rzecze.

Darek i Max przed startem.

Praktycznie zaraz za punktem startu rozpoczynają się drzewa grodzące nurt rzeki. Z początku jest ich niewiele , potem jest ich coraz więcej. Zawsze jednak można znaleźć jakieś miejsce do przepłynięcia.

Darek i Max po starcie
Znalezienie najlepszej drogi wcale nie jest łatwe

Rzeka płynie w pięknym wąwozie, niestety odgłosy dochodzące z biegnacej równolegle drogi krajowej 112 trochę psują wrażenia

Max w wąwozie

Po około godzinie wpływam w łąkowy odcinek rzeki a las i „hałaśliwa” droga się oddalają. Można płynąc swobodnie stojąc na SUp-ie

Max i Jarek na łąkowym odcinku rzeki

Po kolejnej pól godzinie swobodnego płynięcia robimy przerwę na mały posiłek.

Pogoda ładna,kalorie uzupełnione więc humory dopisują…

Wydawało się,że nić ciekawego już nas nie spotka, ale rzeka nas zaskoczyła. Najpierw spotykamy pojedyncze drzewa…

Jedno drzewo ,ale 2 odmienne techniki pokonywania przeszkody

…a potem konkretne zwałowiska których pokonanie wymaga sporego wysiłku.

Jarek za zwałowiskiem
Darek przeciska się pod drzewem

Las jeszcze bardziej oddala się od rzeki , przeszkody znikają co pozwala wrócić do swobodnego płynięcia,chociaż silny zachodni wiatr momentami bardzo w tym przeszkadza.

Max i Darek w końcowym fragmencie odcinka

Po niecałych 3 godzinach od startu dopływamy do mostu drogi 166 przy którym po prawej stronie kończymy płyniecie.

W oddali most drogi 166

Pozostaje tylko zrobić pamiątkowe zdjęcie, wynieść sprzęt po schodkach na drogę i czekać w pobliskiej zatoczce na transport powrotny

Koniec etapu więc wszyscy zadowoleni

Radew to świetna rzeka dla początkujących adeptów rzecznego SUP -owania , ale to wcale nie oznacza ze ci bardziej doświadczeni będą się na niej nudzić.

Odcinek z Nosowa naprawdę jest godny polecenia !!!

Galerię ze zdjęciami znajdziecie tutaj.

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.