Kategorie
Blog

MIERZĘCKĄ STRUGĄ do Przeborowa

Mierzęcka Struga jest niewielką, krętą rzeczką wijącą się przez łąki i rozlewiska powoli wbijając się wysokopienny las Puszczy Drawskiej. Najładniejszym odcinkiem jest dziki , leśny etap z Łęczyna do ujścia do Drawy, gdzie pojawiają się też przeszkody w postaci zwalonych drzew .

Kolejna coroczna impreza kajakowo – grzybobraniowa w Przystani Drawa zebrała w pierwszy weekend październiku tego roku wielu uczestników, którzy podzielili się na 2 grupy spływowe. Ta mniej ambitna spływ rozpoczęła na Przystani Kajakowej Łęczyn ok 3 km od ujścia Mierzęckiej strugi do Drawy co razem z 8 km odcinkiem Drawy do Przeborowa dawało przyjemny 11 km odcinek spływu.

Najpierw jednak trzeba było zapakować sprzęt na przyczepkę a uczestników do Busa. Było ciasno ale daliśmy radę.

Krzątanina przed wyjazdem
Prosty miał wreszcie okazje sprawdzić nowy sprzęt

W drodze po leśnych wertepach

Zebrana 10 osobowa ekipa imponowała niewątpliwie doświadczeniem co wyrażało się także różnorodnością zgromadzonego sprzętu : 2 jedynki, 2 kanadyjki , 2 SUP y i kajak 2 osobowy stworzyły imponujący zestaw.

Pamiątkowe zdjęcie przed rozpoczęciem spływu
Lekkie zamieszanie na starcie, nie uzgodniono wcześniej kto zajmuje „pole position”

Początkowo rzeka płynie pomiędzy łąką a skrajem lasu rosnącego na wysokim prawym brzegu tworząc malowniczy pół – wąwóz.

Prosty na malowniczym fragmencie rzeki

Po kilometrze spokojnego płynięcia, na wysokości nie widocznego choć odległego o zaledwie 100 m od rzeki jeziora Łęczyn ,w miejscu gdzie rzeka skręca w prawo i podpływa pod zbocze, spotykamy pierwszy konkretny zwał drzew wymagający mozolnego przeciągania sprzętu.

Konkretne zwałowisku przy zboczu „podciętym” prze rzekę

Przez następny kilometr rzeka płynie blisko lasu więc mamy jeszcze kilka przeszkód o rożnym stopniu trudności.

Pojedyncza zwałka z możliwością obnoszenia

Potem Mierzęcka Struga oddala się od lasu i wpływa meandrując na rozległą łąkę. Przeszkody jeżeli się trafiają to tylko sporadycznie.

Leszek pokonuje pojedyncze drzewo na łące

Po kilkunastu minutach łąkowego odcinka a w sumie po godzinie i kwadransie płynięcia od startu osiągamy ujście do Drawy

Leszek przy ujściu do Drawy

Na zadrzewionym odcinku Mierzęckiej strugi kanadyjki i dwójka zostały trochę z tyłu, za to na otwartym odcinku Drawy szybko dogoniły wolniej płynące SUP y.

Drawa – na pierwszym planie Adam a z tyłu kanadyjki

Po godzinie od ujścia do Drawy Dopływamy do przystani w Hutnikach gdzie robimy kilkunastu minutowa przerwę na posiłek.

SUP- y dopływają do przystani
Przerwa na posiłek i rozmowy

W tym czasie była też okazja aby spróbować swoich sił na SUP -ach a wszystkich zadziwił Krzysztof , świetnie radząc sobie na tym odmiennym sprzęcie. Niewątpliwe zaprocentowało doświadczenie z kanadyjki

Prosty i Jarek z uznaniem obserwują Krzysztofa

Niecałe 200 m za przystanią napotykamy ostatni wymagający nieco wysiłku zwał drzew, dla którego technika pokonywania uzależniona była od rodzaju sprzętu.

Adam na jedynce przeskakuje drzewo
Kanadyjkarze wybierają opcję przeciskania się pod drzewem

Po kolejnym kwadransie z lewej mijamy jeszcze Przystań Dębina a po kolejnym dopływamy do Przystani Drawa

Prosty mija przestań Dębina po lewej
Koniec spływu, wypakowywanie sprzętu

Podsumowując odcinek który zajął nam około 3 godzin w pierwszym fragmencie dostarczył nam nieco emocji, natomiast po wypłynięciu na Drawę pozostał już tylko pełen relaks i podziwianie widoków.

Idealny fragment na spokojne jesienne zakończenie sezonu.

Więcej zdjęć z tego spływu znajdziecie tutaj

Co o tym myślisz?

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.